Niespodziewani goście – co im podać do jedzenia?

Kategoria: Blog

Sałatka

Zatem stało się – zadzwonił telefon i usłyszeliście – idziemy w odwiedziny, będziemy u was za godzinę! Albo zaprosiliście znajomych na wieczór, ale w pracy wypadły wam nadgodziny. Klops? Nie wpadajcie w panikę, niezapowiedziana wizyta to dziś już problem nie takiego samego kalibru, jak jeszcze kilkanaście lat temu. Przede wszystkim, jeśli zupełnie nie macie czasu, można poszukać firmy cateringowej i zamówić coś z dań na wynos. Jeśli jednak nie ufacie takim rozwiązaniom (niepotrzebnie, to dynamicznie rozwijająca się branża gospodarki), pozostaje zrobić szybki przegląd lodówki i stanąć do gotowania. Podpowiadamy, co można zaserwować w takiej sytuacji.

Szybkie dania

Otwieramy lodówkę. Z reguły są w niej jajka, mleko, w spiżarni mąka, można szybko przygotować pyszne omlety. Wystarczy oddzielnie ubić białka jajek (dodana szczypta soli pomoże ubić je „na sztywno”), następnie roztrzepać żółtka z odrobiną mleka i mąki i obie masy delikatnie ze sobą wymieszać. Potem już tylko rozgrzać olej na patelni i smażyć. Jako nadzienia można użyć zarówno dodatków wytrawnych (oliwki, kapary, groszek konserwowy, szynka, ser), jak i słodkich (dżemy, kremy czekoladowe itp.). Aby uzyskać lepszy efekt, usmażony z jednej strony i nadziany omlet można na hiszpańską modłę wrzucić na kilka minut do rozgrzanego piekarnika. Sukces murowany, z takiego dania zadowolone będą także maluszki!

Jeśli do dyspozycji mamy zaś pierś kurczaka, kiełbasę, albo choć resztkę mięsa z poprzedniego obiadu, możemy przygotować szybką potrawkę. Dania jednogarnkowe są łatwe i błyskawiczne w przygotowaniu oraz nie wymagają specjalnych umiejętności kulinarnych. Jeśli szykujemy kurczaka i nie umiemy marynować mięsa, wystarczy dobrze natrzeć je solą i odstawić na trochę do lodówki. Potem tylko pociąć w paseczki i usmażyć, dodając pod koniec cebulę i czosnek. Następnie rozejrzeć się, czym uzupełnimy naszą potrawkę. Można sięgnąć po mrożone warzywa na patelnię, co jednak, gdy nie mamy ich pod ręką? Pozostaje zawsze stara, dobra włoszczyzna, tę najczęściej mamy w domu. Wystarczy wtedy zetrzeć na grubej tarce 2-3 marchewki, dodać jedną pietruszkę i pokruszone orzechy, ewentualnie pokrojone w kostkę, obrane ze skórki pomidory, na koniec wszystko poddusić do miękkiego stanu wraz z mięsem. Pozostaje sos. Najłatwiej – użyć koncentratu pomidorowego, ewentualnie passaty albo i soku wielowarzywnego (trzeba będzie zagęścić lub zredukować). A przyprawy, ktoś spyta? Dla niezdecydowanych – sól, pieprz, ostra papryka (do sosu na bazie pomidorów dobrze jest też dodać odrobinę cukru, aby sos w równych proporcjach był słony, słodki i kwaśny). W zależności od upodobań można też stosować przyprawy ziołowe (oregano, zioła prowansalskie) lub orientalne (wariant z tartą marchewką idealnie sprawdza się z curry).

Przygotowanie całości potrawy zajmie nam odrobinę dłużej, niż gotowany do potrawy ryż lub makaron. Smacznego!